17 października 2011

Za nisko siodełko!

Ale ale... Nie ma problemu, nie chodzi o mój rower ;) Dziś po prostu jechałem na rowerku M, żeby odstawić go do urządzanego właśnie mieszkania, aby mógł sobie tam spokojnie przezimować. Nie miałem pod ręką niczego, czy mógłbym zaznaczyć obecną wysokość siodełka, więc jechałem z obecnym ustawieniem, które jest dostosowane do M. Damska rama 17" i właśnie niziutko ustawione siodełko sprawiło, że jechało mi się dość nietypowo ;) Starałem się jechać na stosunkowo miękkich przełożeniach, żeby kolana nie cierpiały. W czasie jazdy jednak i tak je trochę czułem, ale na szczęście potem nie było żadnych komplikacji. Podziwiam wszystkich fanów różnych dałnhilów, dirtów itp. - zdaję sobie sprawę, że tam się normalnie nie jeździ w takiej pozycji, ale jak widzę czasem jak owi rowerzyści dojeżdżają na swoich maszynach na miejscówkę i pedałują mając raz jedną raz drugą nogę prawie nad głową, to aż mnie boli ;) Ostatnio już pojawiają się temperatury poniżej 10°C i czasem powietrze wydaje się bardziej zimowe niż jesienne. Dziś jednak nie było aż tak źle, ale i tak pod koszulkę i bluzę założyłem potówkę. Właściwie w sam raz. Nawet dłonie mi nie zmarzły. Nie wiem, czy w bliżej nieokreślonej przyszłości nie zainwestuję ponownie w jakiś amortyzator do Authora. Oczywiście nic kosmicznego, może nawet jakiś prosty model z elastomerem. Jest jednak sporo wygodniej, a i nadgarstki pewnie byłyby bardziej zadowolone. Ale to raczej za jakiś czas... Jutro może kurs na Authorze po jakieś budowlane graty ;)

PS. No i jest ponad 4000 odwiedzin - dzięki!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz