11 kwietnia 2011

Naklejki naklejone

Dziś rano dostałem przesyłkę - jak na Pocztę Polską, to ekspresowo, bo naklejki były wysłane w piątek. Tak wyglądały przed naklejeniem:


Przyznam, że początkowo nie byłem zachwycony - nie z wykonania, ale z wymiarów. Naklejki na górną rurę wydawały mi się za duże, ale i tak postanowiłem nakleić. Całość robi się bardzo łatwo. Najtrudniejsze z tego wszystkiego jest chyba naklejenie całości po prostu równo ;) Nie tylko tak, żeby napis biegł równo z rurą, ale i żeby był (w moim przypadku) równo z napisem SPRINT na drugim końcu rury, czyli ponad pół metra dalej. I tak, jak z lewej strony mi to chyba całkiem nieźle wyszło, tak z prawej już idealnie nie jest - napis idzie wzdłuż rury, ale tym razem już nie do końca wyszło mi ustawienie go na równi ze SPRINTem, przez co patrząc z boku, naklejki są niżej, co trochę gryzie w oczy, ale to jeszcze nie koniec świata (chociaż zdjęcia całego roweru robi się od strony napędu, więc NIE BĘDZIE IDEALNIE! ;)). Patrząc od góry rury, widać troszkę tą asymetrię, ale kreseczka od ń częściowo ratuje sytuację, hehe. W razie co, mam jeszcze 2 sztuki naklejek na górną rurę, więc gdyby okazało się, że spędza mi to sen z powiek - będzie szansa na poprawkę ;) Fajnie, bo udało mi się równo nakleić czerwone kreseczki (jak widać na zdjęciu - były osobno). Naklejki na główce wyszły ok. Wreszcie nie jest tak pusto, a całość - w przeciwieństwie do pierwszego wrażenia - bardzo mi odpowiada. Poniżej zdjęcia efektu końcowego - w rzeczywistości jednak naklejki o wiele lepiej się prezentują. Teraz tylko pozostaje mieć nadzieję, że faktycznie są trwałe :)




I jeszcze malutkie wyjaśnienie - nie, nie jestem żadnym super pr0, który musi mieć podpisany rower - po prostu nie podobały mi się puste przestrzenie na ramie ;)

Podziękowania dla naklejki-online.com, bo błyskawicznie się z tym uwinęli, a cena naprawdę sympatyczna. Naklejki miały co prawda kilka malutkich zadziorków, ale ogólne wrażenia jak najbardziej pozytywne. Gdybym miał wystawić komentarz na Allegro, napisałbym sakramentalne polecam! ;)

Teraz czekam jeszcze na koło (wysłane dziś), sztycę i siodełko - czuję, że efekt będzie całkiem całkiem (to oczywiście subiektywna opinia ;))... No i czekam też na lepszą pogodę, bo niestety już ponad tydzień przerwy od jazdy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz