16 lutego 2014

Czasem trzeba się SPIĄĆ...

W życiu każdego rowerzysty i nie-rowerzysty przychodzi moment, kiedy trzeba się spiąć :) Spiąć muszę się chociażby z tworzeniem tego wpisu, bo rano ruszamy na narty i nie zostało wiele czasu do wyjazdu, a co za tym idzie - snu ;) Tak więc, do rzeczy. Otóż dostałem od mojej kochanej żony (wg niektórych już legendarnej ;)) świetny prezent. A jaki? Oczywiście rowerowy :) Spinacze do papieru w kształcie rowerów!




Poniżej również w użyciu na przykładzie Terminarza Rowerowego 2014:


Mała rzecz, a cieszy :) Jeżeli bylibyście zainteresowani kupnem rowerowych spinaczy, zapraszam do Tigera.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz